Dzisiaj ostatni już post o tematyce pielęgnacji typowo dostosowanej pod pory roku, zapraszam na jesień!
Jesień niestety nie jest najlepszą porą roku dla włosów.
Głownie, są one narażone na uszkodzenia mechaniczne: pocieranie szalikiem, swetrami, kapturami, czapkami… Poza tym, to właśnie jesienią na światło dzienne wychodzą wszystkie zniszczenia powstałe w lecie. Włosy mogą bardziej się łamać, być przesuszone i pozbawione życia.
Jesienią warto zastosować cięższe sera silikonowe przed wyjściem z domu i mgiełki sylikonowe przed suszeniem. Okazyjnie można dorzucić szampon z zawartością sylikonów. Jesień to też dobry czas na stosowanie proteinowych odżywek dla uzupełnienia ubytków. Oczywiście wszystko z umiarem, żeby nie przesadzić. Nie wszystkie włosy lubią proteiny.Można też wdrożyć do jesiennego rytuału stosowanie wcierek, to dobry czas na zapuszczanie włosów przy tak dobrej ochronie.
Oczywiście przy tak dużej ilości sylikonów i protein, uniknięcie nadbudowań jest wręcz niemożliwe, więc warto od czasu do czasu używać peelingów do skóry głowy.
Czyli podsumowując, jesienią ważne jest zabezpieczanie końcówek jak i włosów na długości, stymulowanie wzrostu i regularne pozbywanie się nadbudowań.
Zachęcam do wprowadzenia w życie!
Do następnego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz