Cześć!
Nie raz już pisałam o tym, że warto czytać składy kosmetyczne. Wiem, że na pierwszy rzut oka może się to wydawać czarną magią, ale tak naprawdę kilka podstawowych informacji na temat kosmetyku jesteśmy w stanie nawet samodzielnie rozszyfrować. Przede wszystkim musicie sobie zdawać sprawę z tego, że producenci bardzo lubią chwalić się w opisie użyciem różnych super składników, które jak się później okazuje nie występują w nim wcale albo występują naprawdę w minimalnych ilościach. Pięć prostych zasad:
2. Wszystko co występuje po zapachu (Parfum) zostało użyte w ilościach śladowych, więc nie liczcie na spektakularne działanie, ale UWAGA – konserwanty znajdujące się nawet na samym końcu składu też mogą uczulić!
3. Im mniej tym lepiej czyli wybierajmy kosmetyki o możliwie najkrótszym składzie. Patrzmy przede wszystkim na to, by było jak najmniej składników, których nie znamy, wtedy istnieje mniejsza szansa, że coś nas podrażni.
4. Czego szukać w składzie:
5. Czego unikać:
4. Czego szukać w składzie:
– oleje (w nazwie mają Oil np. Glycine Soja Oil, ale uwaga na Mineral Oil czyli parafinę)
– ekstrakty (w nazwie mają Extract np. Chamomilla Recutita Extract) – emolienty – inne niż oleje (lanolina – Lanolin, masła – Butter np. Butyrospermum Parkii Butter czyli masło Shea, wosk pszczeli – Cera Alba, parafina – Paraffinum Liquidum)
– nawilżacze czyli humektanty (gliceryna – Glycerin, mocznik – Urea, miód – Mel, aloes – Aloe Vera lub Aloe Barbadensis, cukry – Fructose)
– antyoksydanty (witamina C – Ascorbic Acid, witamina E – Tocopherol, koenzym Q10 – Ubiquinone, witamina A – Retinol albo Retinyl Acetale czy Palmitate, witamina B3 – Niacinamide)
– proteiny (jedwab – Hydrolyzed Silk, keratyna – Hydrolyzed Keratin, proteiny pszenicy – Hydrolyzed Wheat Protein, proteiny owsa – Hydrolyzed Oat Protein)
– składniki łagodzące (alantoina – Allantoin, arnika górska – Arnica Montana, nagietek – Calendula Officinalis, pantenol – Panthenol )
– silne detergenty (słynny SLS – Sodium Lauryl Sulfate, nie mylić z SLES łagodniejszą odmianą – Sodium Laureth Sulfate)
– konserwanty (parabeny – chociaż mnie osobiście one nie podrażniają, o wiele gorsze są pochodne fenolu, związki chloru i bromu np. DMDM Hydantoin, 5-Bromo-5-Nitro-1,3-Dioxane, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Diazolidynyl Urea, Imidiazolidynyl Urea, Phenyl Benzoate, Phenyl Dimethicone, Formaldehyde, Methylchloroisothiazolinone)
– składniki zapachowe (te uznane przez Komisję UE za najbardziej szkodliwe muszą być wymieniane bezpośrednio w składzie i nie mogą się ukrywać pod wspólną nazwą Parfum – są to np. Limonene, Linalool, Citronellol, Geraniol, Coumarin, Citral, Benzyl Benzoate, Eugenol – występują one najczęściej na samym końcu składu i w tych znikomych ilościach nie powinny nam zaszkodzić, ale jeśli ktoś ma bardzo wrażliwą skórę niestety mogą podrażnić)
– alkohole (etanol – Alkohol Denat lub samo Alkohol i izopropylowy – Isopropyl Alkohol, wyjątek stanowią wcierki w których alkohol pełni role promotora przejścia czyli pozwala składnikom aktywnym łatwiej wniknąć w głąb włosa – unikać go wtedy powinny jedynie osoby o naprawdę mocno wrażliwej skórze.
UWAGA – o pozostałe alkohole nie musimy się martwić są to najczęściej emolienty, np. Cetyl Alkohol.
Do następnego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz